niedziela, 17 grudnia 2017

inspiracje listopada

Czy ktoś może mnie uszczypnąć?! Naprawdę nie wiem jak i kiedy to się stało i jak to możliwe że już koniec listopada i mamy tydzień do świąt...
Ostatni miesiąc upłynął nam wszystkim chorobowo i to może dlatego czas tak szybko mi minął. Musiałam z dnia na dzień odstawić małego od piersi (był krew, pot i łzy...), do dziś żałuję, że tak się stało, ale póki co, ciągle przyjmuję hormony. Kiedyś może o tym napiszę.
Intensywnie jednak myślę już o świętach i w tym roku, przygotowania zaczęłam dużo wcześniej.
Dziś trzy inspiracje, a na końcu ogłoszenie wyniku candy (przepraszam, że czekałyście tak długo):



~~~~do moich pierwszych mince pies (na zdjęciu wyżej), zainspirowała mnie  podarowana już wieki temu książka Anthei Turner (tak, perfekcyjnej pani domu, tej "oryginalnej", bo na Panią Rozenek nie potrafię nawet patrzeć) pt. "Perfekcyjne Święta". Co mam powiedzieć, uwielbiam być perfekcyjna ale mi to prawie nigdy nie wychodzi co wywołuje niemałą frustrację :) uczę się jednak z tym żyć, bo mam poważniejsze problemy na głowie :)
Od razu ostrzegam, książka jest trochę na wyrost, dużo w niej oczywistych oczywistości, na przykład nt sprzątania, trochę świątecznych przepisów (ale niektóre tak banalne, że aż denerwują - np masło z brandy - przepis na to jak wymieszać masło z brandy zajmuje całą stronę pięknego, kredowego papieru - dla mnie marnotrawstwo), trochę pomysłów na ozdobienie domu czy wspólnych zabaw z dziećmi w świąteczny czas.
Książka była prezentem, sama bym jej nie kupiła (49zł to dużo za dużo), chętnie jednak do niej zaglądam w okresie przedświątecznym i co roku sobie obiecuję, że zrobię perfekcyjne święta, po czym mi to oczywiście nie wychodzi (nawet w 50%), odkładam książkę na półkę i czekam do następnego roku :) W każdym razie działa na mnie jak takie marzenie, że kiedyś mi się uda, kiedyś to będzie jak z bajki, kiedyś... :)
Co udało mi się osiągnąć? Mam kupione wszystkie słodkości (rada Anthei: aby nie wydać za jednym zamachem fortuny na smakołyki, już osiem tygodni przed świętami zacznij do zwykłych zakupów dodawać po 2-3 produkty świąteczne po czym je chowaj, by czekały do świąt); trochę ogarnęłam dom (porządki w ubraniach), kupiłam kartki (niedługo wysyłka) ale przede wszystkim mam już prezenty dla każdego (z tego się najbardziej cieszę, bo nic nie denerwuje mnie bardziej niż kupowanie, a już kupowania na ostatnią minutę to istny koszmar i prawie w 99% nietrafiony prezent). Nie jest więc tak źle, książka na pewno na lata, i w sumie trochę pomaga "ogarnąć" temat.
Dajcie znać, czy macie jakieś inne pozycje świąteczne, godne polecenia, bo wybór jest niemały, ale nie wiadomo czy zawartość zawsze satysfakcjonująca.



~~~~Jestem fanką Jane Austen. Tak, wiem, ktoś to może uznać za śmieszność, infantylizm, ja nic na to nie poradzę. Uwielbiam wszystkie adaptacje jej powieści (no, może większość), do książek wracam jak tylko mogę (niestety zbyt rzadko), marzę, żeby kiedyś odwiedzić Wielką Brytanię. Ostatnio odkryłam niesamowity kanał YT, o nazwie "English Heritage" i przepadłam. To w 100% moje klimaty (choć mam i inne :)) Znajdziecie w nim nie tylko przepisy, ale też zwyczaje, miejsca, ale po co się rozpisywać, sami zerknijcie, dla mnie zdjęcia, sposób w jaki to kręcą to istne szaleństwo! Uwielbiam!

~~~~Jest zima, a ja jestem alergikiem, mam łzs. Kto wie z czym to się je, zdaje sobie sprawę z tego, że jak tylko zaczyna się sezon grzewczy - skóra szaleje. Napiszę więc o moim ostatnim odkryciu, które ratuje moją schorowaną i wykończoną skórę a kosztuje tylko 12 zł (niestety do zdobycia tylko online). To hipoalergiczny krem "Łagodzenie" do skóry wrażliwej z firmy Biały Jeleń. Jest genialny, kto ma atopię, alergię, łzs - niech próbuje, ja się nie zawiodłam. Od czasu do czasu smaruję twarz również maścią z witaminą A retimax 1500; świetnie działa pod oczy i na suche skórki, ale jest to jednak maść, więc dość obciąża moją skórę.


***

A teraz najważniejsze! W konkursie wzięły udział 4 osoby, a wygrała... osoba z galerii Mysia Norka, którą proszę o kontakt mailowy.

To tyle narazie, pewnie przed świętami wpadnę na chwilę, póki co, życzę Wam radosnych przygotowań, ciepła domowego ogniska i może śniegu za oknem, bo coś mi się zdaje że jest szansa na białe święta :)
Pozdrawiam ciepło,
Ola 


1 komentarz :

  1. Dziękuję za szczęśliwy los. Zapisuję sobie specyfiki na alergię, córka ma straszny kłopot ze skórą twarzy. Ja osobiście nigdy nie chciałam być perfekcyjna, ale zawsze staram się wyważyć sprawy najważniejsze od tych mniej ważnych. A w święta dla mnie najważniejsze jest spotkanie z Bogiem w drugim człowieku. Życzę Wam zdrowia.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za wiadomość. Postaramy odpowiedzieć na nią tak szybko, jak będzie to możliwe. Ola i Marcin

Popularne posty