niedziela, 10 września 2017

więc chodź, pomaluj mój... dom!

Praca u nas wre i to na wielu frontach, tak by zrobić jak najwięcej do czasu, kiedy pojawią się pierwsze przymrozki. Postaram się na bieżąco pokazywać jak nam idzie, bo przypomina to trochę nasze pierwsze urządzanie :)
Dziś wpis w sumie optymistyczny, choć z dreszczykiem emocji w tle. Oglądając nasze ściany, stwierdziłam ostatnio, że (niestety) już pora na ich odmalowanie, bo biel przestała być bielą i gdzieniegdzie stała się szarością w kierunku do czerni. Śmiać mi się chce i płakać zarazem, no ale już patrzeć nie mogę na połączenie sufitu ze ścianami np salonie, więc coś w przyszłym roku trzeba będzie z tym zrobić. Nie wiem jak często malujecie/odświeżacie swoje ściany, nasze ściany są niemalowane już od lat chyba sześciu i tu dopisuję trzy kropki... :)

Niestety farba, którą malowaliśmy już została wycofana z produkcji (dowiedziałam się o tym niedawno) i pozostaje nam szukać czegoś innego. Rozglądając się powoli za farbami, porwałam kilka folderów różnych producentów farb i muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem.
Nie, nie będzie kolorowo (choć czasem mnie korci rzucić coś innego na ścianę niż biel), będzie nadal biało.



To co rzuca się w oczy to taki ogólny trend rozbielonych, czasem przybrudzonych kolorów (Śnieżka, Beckers), ale to co jest najbardziej budujące zauważyłam w katalogu Tikkurila i Duluxa, firmy te bowiem wprowadziły bardzo ciekawe biele o różnych odcieniach.
Kto ma sporo bieli we wnętrzach wie, o czym piszę - trudno jest dobrać biel do stolarki, podłogi czy dodatków, jeśli wiele przedmiotów pochodzi z różnych firm (np. biel Ikea to taki ecru, co często stwarza kłopoty z dograniem reszty).




Czym kieruję się przy doborze białej farby na ścianę? Ważne są dla mnie:
1. kolor okien - to podstawa, tu nie może być efektu ich zażółcenia, dlatego farba na ścianie musi być zawsze złamaną bielą, nigdy tą "śnieżną";
2. kolor grzejników - które z czasem, pod wpływem temperatury lubią delikatnie żółknąć;
3. kolor stolarki, czyli parapetów, ale też ramek na obrazy, ram luster (żeby po pomalowaniu ściany nie wyglądały np na beżowe);
4. wreszcie kolor podłogi (jak wiecie mamy białą, ale z czasem też pociemniała i stała się śmietankowa);
5. kolor zasłon (u nas, są białe);
I jeszcze jedna uwaga, taki nasz trik który może się Wam przydać: sufit bez względu na wszystko maluję właśnie tą śnieżną, prawie niebieską bielą. Nie wiem jak to działa, ale właśnie ten odcień bieli najlepiej mu służy i ten najlepiej powiększa optycznie przestrzeń.

A więc w przyszłym roku, trzeba będzie zmierzyć się z malowaniem :) Nie powiem, że mnie to cieszy (sama praca, efekt już pewnie tak). Mój wybór jeszcze nie jest pewny, ale najbardziej przypadły mi do gustu odcienie Tikkurila, choć to chyba najdroższa opcja niestety. Cóż, wszystko przed nami. A Wy, czym malujecie Wasze białe wnętrza?

Miłej niedzieli :)


2 komentarze :

  1. Cześć.
    Lubię do was zaglądać, a białe ściany to dla mnie najlepszy kolor.
    Być może jest to przyzwyczajenie z 2 mmieszkań TBS gdzie zawsze było biało. A może wrodzona niechęć do pstrokacizny.
    My z żonką i dziećmi wybudowaliśmy dom bez ocieplenia i teraz jesteśmy na etapie samodzielnego wykańczania ścian (bo wolę wymagać dokładności od siebie niż denerwować sie jak fachowiec psuje)
    Mam takie pytanie.
    Jaką proponujecie farbę do wnętrza żeby była "oddychająca (przepuszczała wilgoć w dwie strony).
    Producenci nie informują o paroprzepuszczalności.
    Mówi się że akrylowe im mniej żywic tym są bardziej oddychające.
    W Castoramie znalazłem jakąś EMULSJA LEYLAND TRADE SUPER LEYTEX firmy PPG, która nie jest lateksowa a pisze na niej, że tworzy oddychającą membrane na ścianie.
    Czy zwracaliście uwagę na to wogóle bo z tego co pamiętam też macie tak jak my?
    pozdrawiam, Wojtek i Asia, Katowice

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, pamiętam jeszcze jak przed malowaniem ścian szorowałam każdy kawałek naszego domu dżinsem, bo ten najlepiej dawał radę z pozostałościami po tynkach (nie było pieniędzy żeby szaleć z gładzią, więc mamy po prostu tynk).
    To były czasy :)
    A odpowiadając na pytanie, niestety nie mam pojęcia o paroprzepuszczalności naszej farby. Najważniejszy dla mnie wtedy, był ciepły odcień bieli, więc bardzo mi przykro, ale nie pomogę... Wspomnianej firmy niestety nie znam, więc nie wiem czy warta polecenia. My malowaliśmy bondexem, który niestety już jest wycofany, ale to na 100% był lateks. Dobrze się trzyma, do dziś jeszcze nie malowaliśmy (w sumie to już 6 lat), dobrze się myje (a czasem jest co myć, jak dziecko wraca z dworu ;).
    Powodzenia i wytrwałości w urządzaniu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za wiadomość. Postaramy odpowiedzieć na nią tak szybko, jak będzie to możliwe. Ola i Marcin

Popularne posty