czwartek, 26 listopada 2015

Piś, czyli pierś :)

Wpadam tylko dosłownie na pół minuty, żeby podzielić się z Wami czymś pozytywnym.
Otóż zacznę od tego, że od początku karmię Kosmyka piersią (w jego języku pierś to "piś").
Na początku oczywiście było ciężko, potem już lepiej, a jakiś czas temu zaczęłam się bić z myślami, czy to aby nie pora na odstawienie (jak by nie było nasz synek skończy za półtora miesiąca 2 lata). Właśnie miałam chwilkę i wpisałam w youtube frazę "Jak długo karmić piersią" i sami zobaczcie, a raczej posłuchajcie co mi wyskoczyło :)
Polecam wysłuchać do samego końca. Tak mnie to naładowało, że póki co postanowiłam karmić dalej (z resztą nie mam złudzeń, że mój mały mężczyzna pozwoliłby mi na odstawienie, choć mógłby już przesypiać noce, łobuz jeden!).
Dla wszystkich mam które mogą i karmią piersią oraz tych, które mogą a jeszcze się wahają :)

Pozdrowienia!

ps. nie wiem jak Wasi mężowie/partnerzy informują Was o pustym żołądku, u nas czasem wygląda to tak:




4 komentarze :

  1. My też się karmimy już 19,5 miesiąca i na razie końca nie widać. Planuję odstawić na wiosnę koło drugich urodzin, zobaczymy, bo "cici" jest numer jeden na świecie dla Ł. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj,
    Jestem z Tobą i karm jak najdłużej, choćby tylko raz dziennie, ale karm. Nie chodzi o bliskość, bo ona wynika z miłości i oddania, ale o to co matka ma dla swojego dziecka w tym pokarmie a co w przyszłości będzie dla niego bezcenne, przeciwciała, witaminy i inne cuda w najbardziej przyswajalnej formie, których nie dostanie w sztucznym mleku. Jak pójdzie do przedszkola zobaczysz jak świetnie będzie sobie radzić z przeziębieniami, mam nadzieję, że przypomnisz sobie wtedy mój komentarz.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Martita

    OdpowiedzUsuń
  3. karm jak najdłużej, to samo dobro dla Kosmyka! brawa dla Ciebie za wytrwałość. ja niedawno odstawiłam, młoda miała 2 lata i 4 miesiące i obie byłyśmy gotowe na odstawienie. Ja szczerze to byłam gotowa dużo wcześniej, ale widziałam, jakie to dla niej ważne i nie chciałam jej dobierać tak cennego skarbu:) takie dzieci juz duzo rozumieją, nie powinno byc w przyszłości problemu z odstawieniem, ja powiedziałam, że titi jest dla maluszków, a Natalka to już DUŻA DZIEWCZYNA i to był właściwy argument, zadziałało :) dużo zdrówka dla Kosmyka i pisz częściej! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O to Twój synek prawie w wieku mojego (18.02.2014) ja nie karmiłam piersią i jestem z tego bardzo zadowolona a synek na mleku modyfikowanym zdrowo (odpukać się chowa). Podziwiam dziewczyny karmiące... dla mnie karmienie to był koszmar i od początku byłam do tego źle nastawiona ale niczego nie żałuję... Mały mój Witek wcina normalne obiady a z nietolerancją laktozy miałabym niezłą jazdę z pilnowaniem tego co zjadam. Należę może do tej nieliczej grupy babek, które nie karmiły piersią i nie mam wyrszutów sumienia. Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za wiadomość. Postaramy odpowiedzieć na nią tak szybko, jak będzie to możliwe. Ola i Marcin

Popularne posty