poniedziałek, 14 kwietnia 2014

girlanda

Tulipany zwiędły i dawno już rozkładają się na kompoście, za oknem wiosenne słońce ustąpiło ulewom i chłodom, a ja w biegu polecę Wam dziś prosty i szybki sposób na udekorowanie wnętrza.
Girlanda - bo o niej mowa. Tę na zdjęciu uszyłam naprędce, miała zostać tylko na przyjęcie, ale chyba powisi na dłużej. Dlaczego? Jest niesamowicie klimatyczna, choć na zdjęciu może tego nie widać.
Powiewa na wietrze, przyciąga wzrok (zwłaszcza Kosmyka), może być uszyta pod każde wnętrze i wiecie co, jest autentycznie rozweselająca :)

Wiem, że wiele z Was ma sporo talentu, siadajcie więc do maszyn i do dzieła!

Miłego tygodnia!

ps. w tym roku nie mam zbyt wiele czasu na ogród, czego bardzo żałuję, za to Marcin przejął całkowicie pałeczkę i proszę - pomidory już się wykluły!








12 komentarzy :

  1. ale ładnie u Was! bardzo podoba mi się ta wisząca girlanda :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Bosko! Padłam z wrażenia, jaki fantastyczny stól. Domyślam się, że na zamówienie, lub sami go tak pięknie pomalowaliście. Mam rację. Girlanda jest fantastyczna. Maszyna mi chyba strajkuje, bo stara. Ale może jakoś uda mi się coś uszyć. Pozdrawiam ! Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stół to zwykła Ikea, krzesła też :) Najpierw przez 6 lat w mieszkaniu, był w kolorze brązu. Nie mieliśmy pieniędzy na nowy więc został z nami, ale wszystko najpierw szlifowaliśmy a potem malowaliśmy :)Pozdrowienia!

      Usuń
    2. Fantastyczny efekt. My też mamy stół z ikea, który bym chętnie pomalowała, ale mój B. się nir zgadza ;-)

      Usuń
    3. Oj, to trzeba postawić przed faktem dokonanym :)
      Kiedy urządzaliśmy mieszkanie ponad 6 lat temu, ja już miałam w głowie białe podłogi, wtedy M nie zgodził się, a ja spasowałam. W domu już nie było gadania! Tyle, że przez te lata jednak się przekonał do bieli :)

      Usuń
  3. pięknie tu :)
    imbirella

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna girlanda i piękne wnętrze u nas na blogu też dzisiaj post salonowy :)pozdrawiamy i zapraszamy do nas http://naziarnkugrochu.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj, jestem pod wrażeniem Waszego domku, na każdy post czekam z wielka nie cierpliwością,:-) czy możesz powiedzieć czym malowalaś krzesłaa dokładnie czy zakonczylas je lakierem bezbarwnym? Ja mam dokładnie takie same jak ty, pomalowalam je na biało -farba akrylowa, , ale często się brudno, wiec ... Trzeba będzie zastosować lakier, pozdrawiam monka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Krzesła malowałam śmierdzącą, ftalową farbą z połyskiem. Było to wstrętne, żmudne i czasochłonne, bo musiałam nałożyć 2 warstwy a ona schła 24 godziny. Wolałabym do tego nie wracać, ale jej trwałość przewyższa akryl, dlatego się na nią zdecydowałam... Pozdrowienia

      Usuń

Dziękujemy za wiadomość. Postaramy odpowiedzieć na nią tak szybko, jak będzie to możliwe. Ola i Marcin

Popularne posty