niedziela, 22 grudnia 2013

historia pewnego przewijaka...

Z trudem się poruszam, mam nakaz leżenia, bo w każdej chwili może się zacząć...
Każdy kolejny dzień jest ważny, mam nadzieję dotrwać do początku stycznia, a potem niech się dzieje :)
Dziś znowu o (już nieco) kontrowersyjnym pokoju Kosmyka.
Rzecz, która ma mi się podobno bardzo przydać to przewijak. Ten na zdjęciu odziedziczyliśmy po synu mojej siostry (dziękujemy!), ale postanowiliśmy go nieco "podrasować" dostosowując do pokoju Kosmy.
Oryginał wyglądał tak jak na zdjęciu TUTAJ, co z nim zrobiliśmy?
Zaczęliśmy od pomalowania na ciepły, szary kolor, ja wyszukałam w internecie ceramiczne gałki-gwiazdki (są urocze, choć drogie), do całości dorzucimy jeszcze 3 białe wiklinowe koszyki (do półki), na górze wyląduje zielona ceratka w białe grochy.

Ta wersja przewijaka bardziej pasuje do naszego stylu i bardzo nam się podoba, a najfajniejsze, że mamy go za darmo :)





Nowością w pokoju jest też stelaż do karuzelki nad łóżeczkiem, który zrobił Marcin. Z kilku kawałków listewek i drewnianego wałka, powstało coś w rodzaju podstawy którą nakłada się na półkę i można ją w każdej chwili zdjąć, przesunąć etc. Całość Marcin pomalował na kremowo i voila!
Ale Pan kierownik zdolny :)

Pozostaje tylko czekać na zawieszki które właśnie zamówiłam (zdradzę, że będzie to jeżyk, owieczka, myszka i lisek firmy TEDDYKOMPANIET). 





To tyle wypocin na dziś, przepraszam wszystkich tych, którzy czekają na odpowiedzi z którymi ostatnio trochę się ociągam, postaram się odpowiedzieć jak najszybciej na wszystkie Wasze maile. 

Miłej niedzieli!

wtorek, 17 grudnia 2013

pokój Marcina

Jakoś rzadko pokazywany (chyba tylko raz), w końcu postanowiłam nadrobić braki, choć tylko częściowo. Pokazuję poniżej najbardziej charakterystyczne kolory i przedmioty które wykorzystaliśmy do urządzenia.
Pokój jest dość męski. Znalazł się w nim duży i jak dotąd jedyny plakat, symetrycznie ustawiliśmy szafki na książki (kupione jakieś półtora roku temu w Jysk), które pomalowałam na szaro. Do siedzenia jest rattanowa sofa, którą już wcześniej widzieliście. Oprócz tego w pokoju jest czerwona bieliźniarka (kupiona razem z moją, była w stanie surowym, ale malowaliśmy ją sami, kosztowała 500 zł!), ale nie na bieliznę tylko na Marcinowe ustrojstwa, oraz szafka z szufladami na płyty (brak na zdjęciach). Przeważa oczywiście biel, szarości, i akcenty w turkusie (np. abażur lampy) i retro czerwieni. Na zamówienie uszyłam mu też taką samą roletę jak Kosmykowi, fajnie pasuje do koloru poduszek na sofie. Na wejściowych drzwiach ryba, którą Marcin wyciął z drewna i pomalował na turkusowo (ta sama farba co drzwi do łazienki na dole).
W pokoju jest wiele dodatków z targu staroci, np. butelki, ręczna wiertarka czy olejarka. Wszystko raczej do siebie pasuje i choć komuś może się nie podobać, właściciel pokoju chyba jest zadowolony :)

Miłego dnia!








czwartek, 5 grudnia 2013

kącik

Oto ponownie moja ziemia obiecana w nowej odsłonie. Jak pewnie część wie, wyprowadziłam się z mojego pokoju, który wkrótce będzie pokojem małego terrorysty ;) i zamieszkałam we wnęce na poddaszu. Początkowo myślałam, że trochę blatu i komoda wystarczą, ale okazało się, że skala bałaganu jaki jestem w stanie w krótkim czasie wyprodukować podczas szycia, przekracza moją i nie tylko, psychiczną wytrzymałość, więc musiałam coś z tym zrobić.
Wróciłam do poprzedniego blatu na czarnych koziołkach, odświeżyłam go białą farbą i kupiłam wspomnianą wcześniej bieliźniarkę. 
Jest o niebo lepiej, przede wszystkim łatwiej zapanować nad porządkiem, co wprawia mnie w doskonały nastrój :)
Zdecydowałam się na szary kolor bieliźniarki, wprowadziłam też czerwone akcenty. Gałki celowo pomalowałam lakierem w kolorze dębu, żeby pasowały do okien dachowych. Na maszynę do szycia uszyłam pokrowiec (nieco pokraczny, ale spełnia zadanie ochrony przed kurzem). 
Jest ascetycznie, ale funkcjonalnie co mi bardzo odpowiada.

Serduszko to prezent od Marcina, kiedyś wyciął mi je z kawałka deski, a ja postanowiłam je pomalować na czerwono. Wkręciłam w nie oczko do zawieszenia i voila! Mała rzecz, a cieszy :)









Popularne posty