piątek, 29 listopada 2013

nowa lampa i coś na rozgrzanie :)

Długo samotny abażur, kupiony na jakiejś wyprzedaży wreszcie doczekał się swojej lampy. Kupiłam drewnianą podstawę, trochę może zbyt bogatą, ale za to w atrakcyjnej cenie. Muszę jeszcze poprosić Marcina o wymianę kabla na biały. Całość pomalowałam na kolor ecru i voila! W tle widać trochę naszego płotu, w sumie udało nam się prawie skończyć, choć zabrakło desek na jedno przęsło... No cóż, skończymy w przyszłym roku, teraz mój brzuch jest już za duży na większe wygibasy ;)

Jakiś czas temu filtrowaliśmy naszą pigwówkę (mogę sobie na razie jedynie pomarzyć o jej smaku). Ma obłędny kolor i jest podobno bardzo słodka. 

Z konkretów: kupiłam wreszcie materiał na zasłonki do kuchni. Szykujcie się :)

Miłego wieczoru!



 

5 komentarzy :

  1. Jakże się cieszę,że jest nowy post! Wasz domek jest dla mnie inspiracją,mój dopiero się buduje,ale zbieram pomysły,a tych wam nie brakuje.Zachęcona przez Ciebie zamówiłam łóżko dla mojej córeczki z Agameble,i czekam właśnie na nie,myślę,że będę zadowolona.Czekam na kolejne posty i pozdrawiam Natalia

    OdpowiedzUsuń
  2. piłam kiedyś :) nieźle "trzepie" :)
    pozdrawiam Cię!

    OdpowiedzUsuń
  3. Lampka wygląda super, podstawa bardzo ładna. Pigwówka...ach... również mogę na razie pomarzyć:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładnie. Lubię kolor minty.Jak kabelek będzie przemalowany to będzie bezbłędnie:)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie zupełnie odwrotnie. Stoi podstawa bez abażuru.....
    Pigwówka domyślam się że pycha. A może zainteresuje Was konkurs u mnie na blogu- można wygrać szafkę biblioteczną. Wpadnijcie popatrzeć.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za wiadomość. Postaramy odpowiedzieć na nią tak szybko, jak będzie to możliwe. Ola i Marcin

Popularne posty