poniedziałek, 19 marca 2012

prasówka

Jak co tydzień, porcja nowości od nas.
Skończyliśmy podłogę w hallu na górze, jeszcze jej nie pomalowałam, ale wreszcie mogliśmy zamontować pierwsze drzwi :) Zaczęliśmy od sypialni. Niestety okazało się, że ościeżnice trzeba było przycinać, ale poradziliśmy sobie. Skrzydło jeszcze nie jest pomalowane, bo zastanawiamy się nad jakimś szalonym kolorem, ale w końcu pewnie i tak stanie na bieli. W każdym razie cieszę się, bo za kilka tygodni będę mogła wreszcie zamówić klamki, które wypatrzyłam już prawie dwa lata temu (sic!).

W nagrodę za "robociznę" którą musiałabym opłacić, zrobiłam sobie z M małe kuchenne zakupy, z których jestem przeszczęśliwa. Na zdjęciu mała próbka. No i zegar, wczoraj zamontowałam go na ścianie i wreszcie można go podziwiać w docelowym miejscu :) Zaczynam od niego!





poniedziałek, 12 marca 2012

Zmęczenie

Długo mnie tu nie było i pewnie długo nie będzie :) Zmęczenie daje o sobie znać. Zdjęć mało, nie ma na nie czasu, ale też chyba muszę się zastanowić, czy chcę się dalej "uzewnętrzniać", czy to ma jakiś sens.
Tymczasem, na budowie jest już Heatcliff, bardzo zadowolony z większej powierzchni do biegania. Od 3 dni za mokrą karmę służą mu upolowane muchy, które niewiadomo skąd się biorą i ciągle ich pełno, co mnie trochę zaczyna wkurzać (cóż, uroki wsi :) ).
Mam kilka nowości, ale polecę pokrótce.
- meble ogrodowe, totalna okazja, nie wszystko jest na zdjęciach i oczywiście jak to w naszym zwyczaju meble bynajmniej nie wylądują na tarasie :) ponieważ ktoś się w sklepie pomylił z ceną (o kilkaset złotych, a były przecenione i tak z 2500 zł), nie było nad czym się zastanawiać i mimo iż jest na to za wcześnie - kupiliśmy je. Nie będę pisać, że mi się podobają, bo ja je po prostu UWIELBIAM. Więcej zdjęć znajdziecie TUTAJ
- wykończenia w kuchni - nie do końca zrobione, ale już lepiej niż było a efekt jest cudny!
- podłoga w hallu na górze i pierwsze ościeżnice - to dopiero plan na ten tydzień, ale już zaczęliśmy i znowu mamy kopa do kontynuacji;

Ogólnie jestem już bardzo zmęczona tematem, trzyma mnie przy życiu perspektywa wiosny i nasze nowe nabytki - czereśnia i porzeczka, na które liczę w okresie zbioru. Posiałam też już rzodkiewkę, rukolę, pietruszkę, koperek, a w domowym inspekcie trawę cytrynową, bazylię, cebulę dymkę, kalarepę i brokuły - oczywiście już wszystko wzeszło.

Trzymajcie się, wszyscy walczący z wykończeniówką, albo dom Was wykończy, albo Wy jego - życzę tego drugiego :)






Popularne posty