czwartek, 27 grudnia 2012

zagony - dla Ani z Wrocławia

Zdecydowaliśmy się na zagony, bo wprowadzają do ogródka wizualny porządek, są wygodne i ładne.
Do ich zrobienia użyliśmy desek surowych z tartaku, dosyć mokrych. Nie zabezpieczaliśmy ich niczym, zbiłam je jedynie z czterech stron i położyłam na przygotowaną wcześniej ziemię. Między zagonami zrobiliśmy ścieżki z wykorzystaniem resztek żwiru pozostałych po budowie. Pod żwirem ułożyliśmy żółtą folię z ocieplenia dachu, więc nic to nas specjalnie nie kosztowało. Część "ogródkowa" jeszcze nie jest dopieszczona na 100%, po pomalowaniu domu w przyszłym roku, wyłożę kostką chodnikową ścieżkę główną (jesienią już zaczęłam tę kostkę układać, ale nie skończyłam), a boki obsieję trawą. 
Minęły dwa lata upraw, póki co nic się nie dzieje, za kilka lat może je będziemy musieli wymienić. Marzą mi się zagony murowane z cegły rozbiórkowej, nieco wyższe, ale to na razie przyszłość :)

A tu trochę historii na zdjęciach:







1 komentarz :

  1. Pięknie dziękuje!!! ależ miła niespodzianka z rana:-) klamka zapadła i już przebieram nogami w oczekiwaniu na realizacje. Pozdrawiam i wszystkiego dobrego w Nowym Roku! :) juupi
    Ania

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za wiadomość. Postaramy odpowiedzieć na nią tak szybko, jak będzie to możliwe. Ola i Marcin

Popularne posty