środa, 8 sierpnia 2012

moje królestwo

Powoli kończę urządzać sobie moje gniazdko, w którym będzie dużo szycia, tworzenia i muzyki.
Meble zrobiłam sobie sama (oprócz gotowych koziołków z Ikea). Na pierwszy rzut pokażę Wam jeszcze ostatnie zdobycze z targu staroci, olejarkę i stołek do pianina, które jeszcze czeka na przeprowadzkę.
Jesienny akcent (trochę banalny) pojawił się wczoraj, ale pięknie wygląda w oknie.
Ogólnie jest jeszcze duży bałagan, ale jak obiecałam, trochę Wam się należy nowości!

Miłego dnia!






8 komentarzy :

  1. Jest pięknie, aż nie mogę doczekać się finału waszych zmagań. Wyjątkowo genialny gust macie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię tego, ale chyba Wam zazdroszczę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest pięknie, coraz piękniej - jeśli to jeszcze możliwe. I do tego ekologicznie, bo darujecie nowe życie tylu pięknym starym przedmiotom, zamiast obrastać bez opamiętania w nowe. Wspaniały przykład eklektyzmu wnętrzarskiego eko-vintage-skandynawskiego. Brawo! Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wciąż zaglądam tu do Was i cieszę się z postępów razem z Wami. Zdjęć jest mi zawsze za mało... ale rozumiem, jak trudno dzielić się wnętrzem, jednocześnie dbając o intymność... Powodzenia! Będę wypatrywać uzupełniania bloga...
    Bieli macie ogrom, ciekawe, jak się Wam mieszka i... czy trudno utrzymać czystość na podłogach. Bardzo chciałabym białe podłogi, ale czy nie ukręcam sobie bata nad głową, mając małe dziecko, psa i kota? Napiszcie, proszę, o praktycznych doświadczeniach z Waszymi wyborami i czy już na tym etapie wiecie, że coś jednak zrobilibyście inaczej?

    OdpowiedzUsuń
  5. Co tu dużo mówić - niesamowita przestrzeń! W takim otoczeniu to tylko siadać i tworzyć…

    OdpowiedzUsuń
  6. Wymarzone miejsce ! ;) piękne dodatki. Czekam na więcej :) Pozdrawiam, www.monika-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za wiadomość. Postaramy odpowiedzieć na nią tak szybko, jak będzie to możliwe. Ola i Marcin

Popularne posty