piątek, 27 stycznia 2012

:)

Nie mam czasu na zdjęcia, a od poniedziałku w nasz dom zaczęły wkraczać kolory :) Na początek nieśmiały niebieski, rodem z lat pięćdziesiątych, wylądował na jednej ze ścian kuchni.
Kupiłam też kontakty kuchenne, natynkowe, bo pomyślałam, że wyglądają na bardziej rasowe i lepiej pasują do naszej niedzisiejszej kuchni. Ponieważ miałam 2 dni urlopu, zmajstrowałam też kilka nowych rzeczy, pomalowałam pudełko po klinkierze (pudełko dostałam od brata) i zrobiłam z deseczek półkę do suszenia butów.
Kuchnię zafugowałam już na całości kafelków, ale nie mam zdjęć, jutro trochę znowu przyspieszymy z robotą, więc może pochwalę się czymś nowym :)





3 komentarze :

  1. :) Oj jak ja lubię takie kolory w kuchni ;) jest czysto, jest przytulnie ;) Niech wam robota lekką będzie, a mróz nie przeszkadza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm, dziwię się, że nie wymyśliłaś, żeby kable do kontaktów natynkowych puścić na wierzchu w miedzianych rurkach ;)
    Pozdrawiam! Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że to świetny pomysł :) tylko rurki musiałyby być powlekane chromem i niklem, bo za kolorem miedzi nie przepadam (no chyba, że mowa o garnkach) :)
      Pozdrowienia :)

      Usuń

Dziękujemy za wiadomość. Postaramy odpowiedzieć na nią tak szybko, jak będzie to możliwe. Ola i Marcin

Popularne posty