niedziela, 8 maja 2011

lampki do kuchni

Zastanawialłam się nad Kanluxem Nikorem, ale kiedyś zobaczyłam w OBI, Eglo Riccio, które świetnie nawiązywałyby do lodówki Gorenje. Są jak Fiat 500, mają w sobie coś z lat 50, cos mi się wydaje, że jednak zmienię zdanie.


sobota, 7 maja 2011

kocioł

Odebrałam zamówiony przez allegro kocioł żeliwny. Jest piękniejszy niż na zdjęciach, co dopiero będzie po piaskowaniu! Na początku nie chciałam tego robić, ale jednak to zrobimy. Znalazłam jeszcze dwie sygnatury, pierwsza to HH no 28 O.S., druga to chyba herb z koroną i lwem który trzyma coś w rodzaju wygiętego toporu, trzeci to numerek 144. Będę szukać, może dowiem się czegoś więcej o naszym kotle.









środa, 4 maja 2011

Heatcliff - the best cat ever!

Na koniec dnia nasz rudzielec Heatcliff. Do przeprowadzki jeszcze daleko, ale już nie mogę się doczekać reakcji na wolność :) Ciekawe jak sobie będzie radził nasz domowy leniuszek.


konieczne detale - diabeł tkwi w szczegółach!

Z dzisiejszych maleństw, wybrałam kratki wentylacyjne. Zastanawiałam się, z czego musiałyby być wykonane, żeby pasowały do naszej koncepcji wnętrz. Ponieważ będziemy mieli wiele postarzanego srebra, cyny etc. we wnętrzu, wybór padł na stal nierdzewną. Na pewno nie zdecydowałabym się na plastik (fuj!) a te które właśnie kupiłam (10 zł/szt) są według mnie w klimacie retro.
Oczywiście marzyłam o takich bardziej jak ze statku (szersza rama kratki i mniejsze "ruszty"), ale nie robią w takich dużych formatach jak te domowe (nasze mają 17x17cm).
Fajnie, że będą przykręcone na 4 śrubki, świetnie to będzie wyglądało!
A oto one (zdjęcie nie moje i trochę niewyraźne):

wtorek, 3 maja 2011

zasuwka

Znalazłam małe cudeńko do drzwiczek mini spiżarki (tej pod schodami o której pisałam w poście o lampie Massive). Jest z firmy Barcz, seria Mazovia. Mała rzecz, a jak cieszy :) Będzie pasować do ogólnego wystroju. Mam tylko dylemat jeśli chodzi o kolor, srebrny czy czarny...

Na razie myślę o srebrnej, bo takie będą też klamki do białych drzwi.

poniedziałek, 2 maja 2011

retro waga - SOEHNLE Silvia

Nowy zakup z listy, waga kuchenna. Nie chciałam cyfrowej, bo uwielbiam (z dzieciństwa) kiedy podziałka porusza się pod ciężarem mąki, cukru i innych tajemniczych składników, które pod wpływem ciepła i serca, zamieniają się później w coś pysznego :)

Jest biała, jak na pierwszym zdjęciu, z metalową misą, ale wklejam też wersję stalową, bo nie mogłam się oprzeć tym truskawkom!


Popularne posty