co dalej z blogiem oraz fajna książka o gotowaniu :)

Już dosyć długi czas zastanawiam się, czy moje blogowanie ma jeszcze sens. W sieci pojawiło się tyle miejsc, tyle stron profesjonalnie prowadzonych, skupionych na zarabianie (co oczywiście rozumiem), czasem jak dla mnie jednak zbyt mocno komercyjnych (z lokowaniem produktów bardziej lub mniej drażniącym), że powoli zaczynam nie widzieć tu dla siebie miejsca :) Bo ani to moje pisanie nie jest profesjonalne, ani zdjęcia nie mają nie wiadomo jakiej jakości, a teraz przy dwójce dzieci, nawet samo znalezienie czasu na posta graniczy z cudem, przez co blog zwyczajnie umiera.
Z jednej strony tak pewnie musiało być, z drugiej nie mam już pomysłów na to, co jeszcze pokazać, ostatnio mało kupuję, prawie już nie urządzam, nie wiem też, czy zwyczajnie sobie tego mojego pisania jeszcze życzycie :) Muszę się porządnie nad tym zastanowić i albo zamknąć bloga, albo zacząć pisać o bieżących sprawach, gotowanie i kosmetyki włączając;)

Tyle marudzenia, a dziś przychodzę z pierwszą mini recenzją książki którą mam już ponad pół roku i szczerze mogę polecić. Wybrał mi ją na prezent mój trzyletni syn, będąc z tatą Marcinem w sklepie. Totalny przypadek i zgoda taty spowodowały przypadkiem, że książkę tę obecnie wykorzystuję najbardziej i jestem z niej szczerze zadowolona, a jest nią "Razem w kuchni" Zosi Cudny.
Autorka prowadzi bloga kulinarnego, a tu dzieli się z prostymi i szybkimi przepisami do których można zaangażować małe dzieci, co mnie cieszy najbardziej, bo od zawsze staram się to robić.
Jest podzielona na kilka rozdziałów, dość gruba, w twardej okładce (a my lubimy takie), czytelna i posiada obłędne zdjęcia. Szczerze polecam, najczęściej przygotowując z niej słodkie wypieki razem z starszym synem.

Tym szybkim wpisem życzę Wam miłego dnia, zastanawiając się co dalej z "nami" będzie :) Dajcie znać, co myślicie o ile ktoś tutaj jeszcze zagląda :)





Komentarze

  1. Zachęcam byś pisalała dalej, zaglądam do Ciebie często i chętnie, podziwiam Waszą przygode z domem od początku. Macie świetne pomysły, jesteście kreatywni i odważni! Szkoda by było gdybyś przestała, chociaż wiem jak bywa ciężko z dwójką dzieci. Dzięki za wszystkie miłe chwile na Twoim blogu i trzymam kciuki za więcej. Pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam!

      Usuń
  2. I ja zaglądam regularnie,jesteście dla mnie nieustającą inspiracją,trochę pomysłów na wykończenie domu podpatrzyłam i podkradłam.Lubię tu zaglądać właśnie dlatego,ze nie ma tu komercji i reklam tylko jest "normalnie".Pozdrawiam i liczę na to,że blog pozostanie przy życiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! A co się sprawdziło u Ciebie? Jestem bardzo ciekawa i oczywiście cieszę się z tego, że kogoś zainspirowałam! Tutaj można kraść do woli ;)

      Usuń
  3. Pisać , pisać....no właśnie tych "profesjonalnych blogów nie da się czytać na dłuższą metę...reklama,reklama,reklama...nie po to nie oglądam telewizji.... lubię takie prawdziwe blogi.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Przyznam, że ostatnio jest faktycznie tego jakiś totalny zalew, mnie też to irytuje stąd może w ogóle ta awersja do pisania...

      Usuń
  4. Pisz pisz nie rezygnuj, lubię cię czytać. Właśnie dlatego że twoje wnętrza nie są kolejną kopią setki innych z blogów, nie polecasz sandałów za 500 zł mega wygodnych i nie jesteś 100 blogerką rozpływającą się nad testowanym irobotem. Pisz pisz ot tak o życiu i o zmianach w waszym domu nawet tych niewielkich. Ostatnio nawet nie wchodzę na profesjonalne blogi gdzie nie ma ani krzty codzienności, nawet uśmiech na twarzach dzieci jest nienaturalny i wypozowany do zdjęcia. Ja wole 100 razy bardziej twoje klimaty... nawet jeśli posty będą mega rzadko pisz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HAHAHA, w życiu nie kupiłam butów za więcej niż 300zł, w ogóle w kwestii szafy też mam takie raczej "oszczędne" podejście, może kiedyś coś o tym napiszę :) Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Serdecznie pozdrawiam i czytam od lat.
    Chetnie tu zagladam nawet jak nie ma nic nowego to zeby choc troszke tu pobyc.
    Powspominac czas poczatkow wykanczania domu,(wtedy gdy tu trafilam) i historii budowy wraz ze zdjeciami do ktorej chetnie wtedy sie cofnelam.
    Wszystkiego dobrego.Super ze jestescie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Bardzo wzruszający komentarz :) Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Myślę, że szkoda byłoby, gdybyś całkiem zrezygnowała z prowadzenia bloga :) Chyba nie warto podejmować kategorycznej decyzji o zamknięciu, raczej na spokojnie - pisz kiedy czujesz, że chcesz (i jednocześnie masz czas oczywiście :D ) i zobaczysz, co się dalej z blogiem stanie :) Świetny prezent wybrany przez Synka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie po napisaniu tego posta i wszystkich komentarzach, coś mnie jednak w sercu ukłuło i napisałam nawet dwa kolejne, przypominając sobie jak bardzo kiedyś lubiłam to robić :) Dziękuję!

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty