czwartek, 17 kwietnia 2014

przygotowania...

Wpadam tylko na chwilę żeby pochwalić się moim "zajączkiem".
To ceramiczna, biała patera którą wreszcie sobie sprawiłam, a której szukałam chyba z rok.
Widziałam ją wcześniej i zawsze mi się podobała, ale wrodzone skąpstwo (tak, tak, niestety) nie pozwalało mi się na nią zbyt szybko porwać, aż w końcu pomyślałam o kolejnym świątecznym śniadaniu bez niej i...
Kupiona za 99 zł w internecie będzie mi służyła do eksponowania muffin i ciast.
Wierzcie mi lub nie, dzisiaj (chyba się starzeję) takie przedmioty działają na mnie bardziej niż ciuchy :)
Też tak macie?

Powoli przygotowuję dom do niedzielnego śniadania i choć z religią jesteśmy bardzo na bakier, to tradycja (która z resztą więcej ma wspólnego z Egiptem niż kościołem- sic!) będzie zachowana.
Postaram się Wam przedstawić nasz stół, jeśli uda mi się zrobić kilka zdjęć.

A tym czasem przedstawiam paterę i uszyte naprędce zajączki do dekoracji, o której nieco później.

Wesołych przygotowań dla wszystkich!




poniedziałek, 14 kwietnia 2014

girlanda

Tulipany zwiędły i dawno już rozkładają się na kompoście, za oknem wiosenne słońce ustąpiło ulewom i chłodom, a ja w biegu polecę Wam dziś prosty i szybki sposób na udekorowanie wnętrza.
Girlanda - bo o niej mowa. Tę na zdjęciu uszyłam naprędce, miała zostać tylko na przyjęcie, ale chyba powisi na dłużej. Dlaczego? Jest niesamowicie klimatyczna, choć na zdjęciu może tego nie widać.
Powiewa na wietrze, przyciąga wzrok (zwłaszcza Kosmyka), może być uszyta pod każde wnętrze i wiecie co, jest autentycznie rozweselająca :)

Wiem, że wiele z Was ma sporo talentu, siadajcie więc do maszyn i do dzieła!

Miłego tygodnia!

ps. w tym roku nie mam zbyt wiele czasu na ogród, czego bardzo żałuję, za to Marcin przejął całkowicie pałeczkę i proszę - pomidory już się wykluły!








sobota, 5 kwietnia 2014

wiosna!

Nie wiem czy u Was tak samo, ale my mamy wiosnę na całego i to nie tylko za sprawą tulipanów w wazonie :)
Kwiaty we wnętrzu to cenna rzecz i piękno w czystej postaci, od samego patrzenia robi się niebiańsko, choć i tak najpiękniejszą rzeczą jaką można sobie wyobrazić, jest bezzębny uśmiech małego dziecka :)
Zgadzacie się?

Miłej soboty!

ps. a wszystkim najfajniejszym ciociom, dziękujemy za odwiedziny!