środa, 2 października 2013

kaaaaawy!

Ostatnio zasypiam na stojąco. Odkąd jestem w ciąży bardzo rzadko pijam kawę, dzisiejszy dzień to jednak zmieni, bo postanowiłam zaszaleć ;) 
Nie jestem wielką fanką kawy, ale z wiekiem przyznaję, że wypita w miłej atmosferze, zwłaszcza w kuchni, może być przeżyciem metafizycznym, i to nawet nawet bez czekoladki czy ciasteczka :)





10 komentarzy:

  1. Świetny czajnik! też bardzo lubię kawę, najlepiej taką z kawiarki, świeżo zmieloną z dużą ilością mleka na ciepło i mrożoną.

    OdpowiedzUsuń
  2. MMMMMMMmmmm, kawa z kawiarki! Zgadzam się. Za każdym razem, kiedy woda zaczyna już wypływać z pojemniczka i przelewać kawę, cieszę się jak dziecko. Fajne uczucie no i ten zapach w kuchni, nie do porównania z kawą rozpuszczalną :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie dzień bez kawy i czegoś czekoladowego to dzień stracony ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaak.... Czekolada :) to jest temat na osobnego bloga i moja wielka, jedna z większych w życiu słabostek... Staram się nie przesadzać, ale wiadomo, bywa ciężko. Oj, bo nie wytrzymam i zaraz pójdę do szafki (wiem, że tam jest!)!!!

      Usuń
  4. w niedzielę był międzynarodowy dzień kawy :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. ehh kawa kawą ale ja myślałam że kuchnię pokażesz :) pastiwsz się, oj pastwisz ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ehh kawa kawą ale ja myślałam że kuchnię pokażesz :) pastiwsz się, oj pastwisz ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. W takiej pięknej kuchni na pewno wszystko smakuje świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Prośba o więcej migawek kuchni:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny czajnik, marzy mi się podobny.

    OdpowiedzUsuń