obsesja detali

Jesteśmy w trakcie robienia płotu (tak, tak, znowu robimy to sami), choć słowo "my" jest raczej na wyrost, bo tym razem bardziej się przyglądam i pomagam niż pracuję... No cóż, póki co inaczej się nie da :)
Płot jest z drewnianych sztachet, malowanych na kolor ecru (celowo nie są białe, moim zdaniem biel na zewnątrz za bardzo "kłuje" w oczy i zbytnio wpada w niebieski, a poza tym nieciekawie się starzeje). Sztachety i tak wyglądają na białe, więc efekt jest dla nas zadowalający, inna sprawa to czas jaki zajmuje ich malowanie, brrrrrr... 
Oprawa, czyli słupki i ich wykończenia, oraz klamka są w kolorze czarnym. I teraz będzie o niej :)
Długo szukałam czegoś odpowiedniego. Mamy już w domu jedną klamkę Galbusera, i tym razem ostatecznie nie znalazłam tańszej alternatywy i skusiłam się po raz drugi, tym razem na model Oslo. Czekałam na nią ponad 2 miesiące, kosztowała niemało (nawet bardzo niemało) ale warto było. Jest bardzo ciężka, rasowa, idealna. Jeśli można zakochać się w klamce, to mi się to zdarzyło. Wiedziałam, że wykonanie będzie perfekcyjne i tak jest :)
Przyjrzyjcie się detalom, mnie powaliły, choć na zdjęciach sklepu który je oferuje niewiele widać.
Obiecuję kilka zdjęć już po montażu, choć nie wiem, czy zdążymy jeszcze w tym roku...

Miłego wieczoru!





 

Komentarze

  1. piękna ta klamka :) a płot cudo samo w sobie...

    OdpowiedzUsuń
  2. "Jeśli można zakochać się w klamce..." To mnie rozbroiło !!:))
    Można można i w innych detalach również, ja coś o tym wiem, bo właśnie na nie najbardziej zwracam uwagę... Płotek moich marzeń sielski i elegancki.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak będę mieć kiedyś dom (a będę mieć, w końcu marzenia są po to by je realizować) to też z takim płotem! A klamka jest idealna!

    OdpowiedzUsuń
  4. Płot jest ważny. My nasz budujemy od roku :-) i wiem doskonale, ile trwa malowanie sztachet :-) Wasz płotowy model już w tej drobnej odsłonie prezentuje się... jak model ze ścisłej czołówki. Piękny, rasowy, klimatyczny. Po prostu Wasz! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. No pięknie! Wracam na łono blogowej rodziny, a tu już płot gotowy :) Pięknie - znowu wszystko tak, jakbym sobie to wymarzyła. U nas na razie dach w przygotowaniu, ale inspiracje czerpię, oj czerpię :) Pozdrawia sąsiadka zza miedzy!

    OdpowiedzUsuń
  6. raz na jakiś czas sprawdzałam, potem coraz rzadziej, a tu proszę - się dzieje nowe :) z tego przyglądania Twojego wnioskuję, że więcej Nowego będzie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej świetny blog :)

    zapraszam do mnie http://alex-faashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak patrzę na ten piękny płotek, to ciekawi mnie jaki kolor elewacji macie. Liczę na to, że pokażecie.

    OdpowiedzUsuń
  9. kiedyś czytałam Wasz dziennik budowy na FM i teraz z ciekawości zajrzałam tutaj. Jesteście po prostu niesamowici, niedzisiejsi; pracowici, pomysłowi i z takim dobrym gustem plastycznym. Zakochałaś się w klamkach,doskonale Cię rozumię bo też potrafię się cieszyć jakimś detalem czy drobiazgiem. Duzo sił życzę
    Lila

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudnie, jakbym patrzyła na zmaterializowany dom z moich marzeń. Przeczytałam bloga od deski do deski i liczę na nowe wpisy w krótkim czasie. Podziwiam Waszą determinację w urządzaniu, wspólne prace, pomysły na zagospodarowanie przestrzeni. Koza na cegłach mnie rozbroiła. Pozostaje mi tylko życzyć dużo miłości w takim pięknym domu. Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  11. Płot biały i klamka piekna! Motywujecie mnie swoja pracowitością .
    Niech się Wam szczęści ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. cudownie to wygląda :) jakoś tak się dziwnie składa ,że Wasz dom to spełnienie moich marzeń ;) jednak wiem ,że pozostanie mi tylko cieszenie się Waszym :)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty