detale

Dla mnie - podstawowa sprawa w urządzaniu. Zwracam na nie szczególną uwagę, dlatego nie mogą być wyborem "gorszego zła" czy wynikiem chwili. Muszą być przemyślane i perfekcyjne, dobrze jest mieć nieograniczony dostęp do piwnicy babci czy dziadka, jeśli się nie ma - pozostaje inwencja twórcza, targi staroci i jak we wszystkim trochę szczęścia.
My korzystaliśmy z drugiej opcji, nie rezygnując czasem z przedmiotów stylizowanych, ale dobrze wykonanych (według nas). I tak, część detali których sporo w naszym domu, to starocie z odzysku, czyszczone, szlifowane, przywracane do życia, jak lampy kwoki z oryginalnymi detalami, okucia dębowej szafy, zawiasy starego miętowego kredensu, rzeczy piękne par excellence, na które mogę patrzeć i podziwiać godzinami. Inne detale to już sklepowe drobiazgi, które wizualnie sprawiają, że duch starego, solidnego rzemiosła powraca ciesząc oko (kołatka, haczyki nad kominkiem, uchwyty, klamki, cynowe przedmioty).

Zwracajcie uwagę na detale, na pozór wydają się mniej istotne, ale to w nich tkwi prawdziwa siła.









Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty