chleb na sodzie, ku przestrodze ;)

Ponieważ zapomnieliśmy kupić pieczywo, dziś rano upiekłam pierwszy raz w swoim życiu (i pewnie ostatni) pieczywo na sodzie i maślance. Jeśli piekę, to albo na drożdżach, albo na zakwasie, tym razem skusiłam się na coś szybszego, niestety kosztem smaku...
Skorzystałam z przepisu Sophie Dahl i niestety zawiodłam się, bo wizualnie bułki może i są do przyjęcia, ale smakowo... Chociaż Marcinowi przypadły do gustu, moje kubki smakowe stanowczo odmawiają... Może gdyby dodać ziół do ciasta, udałoby się zabić ten charakterystyczny posmak, może kiedyś dam temu przepisowi ostatnią szansę.
Tym czasem, na razie daję sobie spokój z sodowymi wypiekami.





Komentarze

  1. nowe marzenie na Nowy Rok: urządzić taki piękny dom jak Wy. W związku z tym postanowienie noworoczne: być KONSEKWENTNĄ

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo popularne w Irlandii pieczywo. Troche bez smaku, ale na slodko z rodzynkami :-) mniam.. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty