wtorek, 7 sierpnia 2012

Brak czasu, brak internetu...

Cały urlop spędziliśmy na kontynuacji wykończeniówki. Jest coraz bardziej interesująco :) 
Zdjęć nie robię, nie ma czasu bo nie leniuchujemy, ale wierzcie mi, robi się ładnie :) 
W głowie powstały setki nowych projektów i nie mogę się czekać na ich wykonywanie.

Niedługo zabiorę się poważnie za tego bloga, obiecuję nadrobić spore zaległości,

Buziaki!


Widok z zakątka jadalni:


Żagle, które uszyłam z grubej, ciężkiej tkaniny i dodałam marynarski sznurek, ozdabiają już nasze okna dachowe, wyglądają nieziemsko morsko :)



4 komentarze:

  1. Już od dłuższego czasu obserwuję bloga i jestem pod ogromnym wrażeniem domu. Wczoraj przeglądałam kolejny raz Wasze archiwum i z niecierpliwością czekałam na nowe wieści z placu boju :) Macie niesamowicie klimatyczny domek i w 100% podzielam Wasz gust. Na razie mogę sobie tylko o takim pomarzyć, ale ten blog jest miejscem inspiracji, z których w przyszłości mam zamiar korzystać. Pozdrawiam i czekam na więcej zdjęć, bo ciekawość mnie zżera!
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  2. najprzyjemniejszy czas, ale i najbardziej kaso- i czasochłonny:) pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  3. uczta dla oka. A nawet obu gałek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne! Zapowiada się świetnie, jestem bardzo ciekawa kiedy pokażecie całość :)

    OdpowiedzUsuń