teraz taras :)

W sobotę od ósmej wieczorem, do pierwszej w nocy układaliśmy taras. Nie jest skończony, ale już lepiej niż było :) Za robociznę wybraliśmy się na małe zakupy w stylu czerwonym. To jest dla mnie najlepsza nagroda za pracę. Poniżej zdjęcia, pozdrowienia!










Komentarze

  1. to jest po prostu niemożliwe, że Wy to wszystko sami...gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem tutaj pierwszy raz i ... czuję, że muszę wracać. Świetny blog, w moim guście, z moimi kolorami. To niesamowite, ale na postach, które zdążyłam przejrzeć podoba mi się wszystko: biel, drewno, czerwień (szczególnie czerwone w groszki). Rozgoszczę się i przy herbatce wpadnę na dłużej. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pieknie wygląda ta tapeta na ścianie w połączeniu z białą boazeria. Nie wiem czy będziesz chętna mi powiedzieć czym malowałaś deski i skąd wzięłaś taka listwę wykończeniową górny brzeg boazerii :-))?

    OdpowiedzUsuń
  4. Kuchnia zapowiada się fantastycznie. Już jak zobaczyłam tę tapetę miałam ochotę na więcej. też uwielbiam czerwone dodatki.
    Już nie mogę się doczekać kolejnej relacji z Waszej pracy. Pozdrawiam!
    Iza z Domowego zakątka

    OdpowiedzUsuń
  5. Zupełnie rozumiem. My tez jak się na coś zakręcimy to układamy, malujemy na całego i do upadłego ....
    O nagrodach nie pomyślałam- adoptuję pomysł!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty