Cudownie pada…
Heatcliff śpi, ja oglądam świat zza okien i wydaje mi się, że przeniosłam się w czasie. To jest mój wymarzony, trochę filmowo-książkowy raj. Dopiero tworzony, ale tak się cieszę, że w ogóle mogłam chociaż zacząć to robić. Mam ogromne szczęście.
Dziś planowałam więcej pracy, ale dzień okazał się raczej leniwy ;) Właściwie tylko przygotowałam jadalnię do ostatecznego malowania, wymieniłam wianek nad kominkiem (ten, kupiłam kilka lat temu na giełdzie kwiatowej za 8 zł, jest bardzo ładny), razem z M zamontowaliśmy haczyki na girlandy…
Z haczykami niestety nie do końca nam wyszło… Prawdę mówiąc, nie te miały się tutaj znaleźć. Ponad miesiąc temu na allegro, wypatrzyłam kowala, który na zamówienie wykonuje takie małe elementy i zamówiłam u niego (w dość wysokiej cenie) trzy haczyki ręcznie kute w kształcie lilii, ale niestety się na nie nie doczekałam. Kowal milczy, choć obiecał haczyki wykonać, nie odpowiada na maile, a ponieważ ja jestem w gorącej wodzie kąpana, więcej już czekać nie mogłam. Naprawdę chciałam dobrze, ale nie wyszło. Pojechaliśmy więc dzisiaj do OBI,  i kupiliśmy coś, co również nieźle pasuje – czarne haczyki Fisher’a z serii Rustic. Na zdjęciach tego nie widać, ale wyglądają ładnie, jakby na ręcznie robione.
Wypatrzyłam też przy okazji sporo fajnych okuć, gwoździ, pinezek, tapicerskich elementów, w stylu retro i cieszę się, że można wreszcie kupić takie rzeczy. Na pewno mi się przydają, kiedy zacznę robić meble itd.
Dzisiaj kupiłam czarne gwoździe, lekko przerdzewiałe, które wyglądają, jakby miały ze sto lat. Gwoździe będę przybijać do drzwi, chociaż jednego już mam :) na drzwiach turkusowych, gdzie zawiesiłam serduszko, żeby nikt już nie pytał, gdzie jest toaleta :).

Poniżej zasypuję Was zdjęciami. Ostatnio szaleję na punkcie łączenia turkusu z czerwienią, co oczywiście się odbija na naszych wnętrzach. W ogóle uczę się nie bać kolorów, starać umiejętnie je łączyć. Może coś mi z tego kiedyś wyjdzie, mam to szczęście, że komentuje mnie czasem mistrzyni w tym temacie (Milnova – dzięki za Twój blog i zdjęcia), chociaż za wszystkie inne komentarze i ciepłe słowa od Was, również BARDZO dziękuję!

Pozdrowienia ~~*










Komentarze

  1. zazdroszczę Ci tego "momentu urządzania w czasie", dom jest fantastyczny:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnie zdjęcie skradło moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale klimacik... Przeleciałam się ponownie po Waszych domowych wnętrzach i znowu się zachwyciłam. I podziwiam Cię za umiejętność wyszukiwania niby drobnych elementów, ale tworzących z całą resztą pełną całość - te lampy przerabiane, emaliowane naczynia (też kocham:)), klamki i okucia retro i... cała reszta;) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudnie, jak zwykle zresztą... a jak życie na zewnątrz, przed domem? Co się dzieje, co się zmienia, co rośnie? No i wyglądam wieści o "tajemniczym meblu", z poprzedniego posta... Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  5. prześlicznie, coż tu więcej mówić :)
    zestawienie kolorów cudne !

    a i nowy kot uroczy :)))

    pozdrawiam serdecznie, miło mi tu zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To zdjęcie z serduszkiem zawieszonym na klamce tak bardzo mi się podoba, że bezczelnie je ukradłam(chyba)i mam teraz piękną tapetę w telefonie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham ten garnek w moim najukochańszym kolorze!!!!Pięknie jest:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudownie, zostaje i bede podziwiac:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Turkusowe drzwi -piękne - moje marzenie!!!!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty