poniedziałek, 12 marca 2012

Zmęczenie

Długo mnie tu nie było i pewnie długo nie będzie :) Zmęczenie daje o sobie znać. Zdjęć mało, nie ma na nie czasu, ale też chyba muszę się zastanowić, czy chcę się dalej "uzewnętrzniać", czy to ma jakiś sens.
Tymczasem, na budowie jest już Heatcliff, bardzo zadowolony z większej powierzchni do biegania. Od 3 dni za mokrą karmę służą mu upolowane muchy, które niewiadomo skąd się biorą i ciągle ich pełno, co mnie trochę zaczyna wkurzać (cóż, uroki wsi :) ).
Mam kilka nowości, ale polecę pokrótce.
- meble ogrodowe, totalna okazja, nie wszystko jest na zdjęciach i oczywiście jak to w naszym zwyczaju meble bynajmniej nie wylądują na tarasie :) ponieważ ktoś się w sklepie pomylił z ceną (o kilkaset złotych, a były przecenione i tak z 2500 zł), nie było nad czym się zastanawiać i mimo iż jest na to za wcześnie - kupiliśmy je. Nie będę pisać, że mi się podobają, bo ja je po prostu UWIELBIAM. Więcej zdjęć znajdziecie TUTAJ
- wykończenia w kuchni - nie do końca zrobione, ale już lepiej niż było a efekt jest cudny!
- podłoga w hallu na górze i pierwsze ościeżnice - to dopiero plan na ten tydzień, ale już zaczęliśmy i znowu mamy kopa do kontynuacji;

Ogólnie jestem już bardzo zmęczona tematem, trzyma mnie przy życiu perspektywa wiosny i nasze nowe nabytki - czereśnia i porzeczka, na które liczę w okresie zbioru. Posiałam też już rzodkiewkę, rukolę, pietruszkę, koperek, a w domowym inspekcie trawę cytrynową, bazylię, cebulę dymkę, kalarepę i brokuły - oczywiście już wszystko wzeszło.

Trzymajcie się, wszyscy walczący z wykończeniówką, albo dom Was wykończy, albo Wy jego - życzę tego drugiego :)






8 komentarzy:

  1. meble piękne...a zmęczenie rozumiem, ile można tak tyrać...pozdrawiam bardzo ciepło

    OdpowiedzUsuń
  2. A uzewnętrzniaj się proszę ;) Dajecie mi nadzieję, że budowa kiedyś się kończy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Błagam nie przestawaj!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zmęczenie rozumiem, ponieważ działacie w super tempie i w super jakości prac :)
    Ale proszę nie przestawaj. Twój blog to ważne miejsce w sieci!
    Ostatnio przejrzałam wszystko jeszcze raz od początku i jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj, Twój blog jest przytulny i inspirujący, wpadam do niego, do Ciebie jak do koleżanki,która ma moją wrażliwość wnętrzarską, ale chyba więcej odwagi i samozaparcia. Farbę "lniany puch" mam na ścianach (chociaż odnalazłam ją u Ciebie na blogu już po decyzji i zakupie) - sprawdza się doskonale. W bólach przedzieram się przez wykończeniówkę, ale na poddaszu planuję malowane na biało deski sosnowe na podłodze. Doskonale rozumiem zmęczenie, zniechęcenie. Pomyśl jednak o tych wszystkich podczytywaczkach (a jest ich sporo), które z wypiekami na twarzach czekają na kolejne osiągnięcia Waszego duetu. NIE PORZUCAJ NAS!:-) Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  6. Oglądałam własnie zdjęcia domu. Jest idealny, z prostym dachem, a nie jakies udziwniane daszki, kolumny itp. Pięknie wtapia się w krajobraz:)
    Dekoracja wnętrza też sliczna, będę zaglądać żeby zobaczyć postępy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na picasie zawsze wpadałam do folderu "budowa" dziś zauważyłam inne i kopara opada. A folder "When we build, let us think that we build for ever" wymiata!! :D Super!

    Mam pytanko: znalazłam starą emaliowaną lampę o tą: https://lh6.googleusercontent.com/-F38waSXkJ1A/T2NuZDJmEWI/AAAAAAAAAKk/js_I_RNvwDk/s512/lampa.jpg
    i mam pytanko: czym byś ją odmalowała? Myślałam o farbie akrylowej do metalu i małym wałeczku.. Dobra metoda? Planuję taki kolor: http://www.funservicesinc.com/catalog/images/Green_Mint_Pearl_Latex_Party_Supplies_Balloon.jpg

    OdpowiedzUsuń
  8. ostatnie zdjęcie - boskie ! hihihihihi
    też podczytuję, podglądam i czekam na końcowy efekt choć i teraz jak dla mnie - bomba :)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń