niedziela, 1 stycznia 2012

z budowy

Dzisiaj niewiele zrobiliśmy, właściwie pokręciliśmy się trochę po ogrodzie i zamontowaliśmy lampę. Jest to Massive Vancouver, pomalowana przeze mnie na niebiesko. Bardzo fajnie wygląda w naszej łazience. Wczoraj wywierciliśmy w blacie otwory na syfon i wężyki do baterii. Blat zrobiliśmy z kilku desek, trochę mi to zajęło - szpachlowanie, malowanie szlifowanie - na okrągło, ale w końcu jest! Szkoda mi było wyrzucać fajną belkę, więc ją pocięłam i jest blat o grubości 5,5 cm, pomalowany na ten sam kolor co deski sosnowe na podłodze. Jutro mam nadzieję, pokażę zdjęcia już z zamontowaną umywalką i lustrem (jeśli je jutro kupię).
A na razie idę coś poczytać i poplanować w związku z ogrodem na wiosnę...





2 komentarze:

  1. Blat pierwsza klasa - musiałaś się napracować! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Własnie znalazlam Wasz blog, swietny.Mam pytanie czym malowalas lampe ?

    OdpowiedzUsuń