(the)globe

Dzisiaj trochę popracowaliśmy, ale nie do zapracowania. Ja zaszpachlowałam podłogę w sypialni, którą jutro będę szlifować i (jeśli po szlifowaniu okaże się, że ubytki zostały pokryte) nakładać pierwszą warstwę bieli. Marcin montował z pociętych desek blat do umywalki na górę (na razie montowanie polegało na sklejeniu). Pomalowałam też drugi raz garderobę i dzisiaj podłoga już robi wrażenie :)
Wkręciłam też żarówki o ładnie brzmiącej, szekspirowskiej nieco nazwie Globe, w łazience na dole. Są cudne!
A teraz wypoczywamy, bo jutro do pracy...

Komentarze

Popularne posty