niedziela, 26 czerwca 2011

french grey hall

Znalazłam farbę do naszego hall'u. Obiecałam sobie, że to będzie pierwszy skończone pomieszczenie w domu. Kiedy będziemy wchodzić, a cały dom, jeszcze będzie daleki od ukończenia, to hall, będzie nas zachęcał do nie poddawania się ;)

A jak będzie? W skrócie, drzwi na razie wyglądają jak poniżej, do tego, do około połowy wysokości ścian będziemy mocować malowaną na biało boazerię. Potem góra zostanie pomalowana na kolor który dzisiaj znalazłam "lniany puch" - coulours, sam w sobie przypomina strasznie klasyczny french grey, choć z szarością ma mało wspólnego. Jest dobrany perfekcyjnie do kafli, będzie grał z bielą drzwi i ścian. Na ścianie pojawi się klasyczna garderoba, jak ta na zdjęciu czarno-białym, będzie białe lustro, drewniany parapet i wewnętrzna okiennica, oraz lampy w stylu nautic.
Ogólnie kolorystyka wyjdzie jak na zdjęciu z rozgwiazdą, a więc mało klasycznej szarej szarości, więcej tej naturalnej, mniej betonowej.
Trochę tego jest, ale nie mogę odpuścić, będzie cudnie!



ogrodowo

Oto ostatnie wieści od nas. W ogrodzie dojrzewają już pierwsze marchewki, bób chyli się ku "osiemnastce" a szczypior już wydaje właściwe pędy. Wszystko smaczne (to wiem) i zdrowe (na to mam nadzieję ;).

Pojawiła się też nowa ścieżka przy bobie właśnie, co zobaczycie poniżej:



niedziela, 19 czerwca 2011

sobota, 11 czerwca 2011

dzień w ogrodzie

Dziś krzątaliśmy się wokół domu, w naszym ogrodzie. Koszenie, sprzątanie (to się chyba nigdy nie skończy...) doglądanie roślin. Całkiem przypadkiem odkryłam, że pośród rzodkiewek wyrósł nam piękny chrzan! Niestety oczywiście najpierw wyrwałam, dopiero potem zorientowałam się, że byłby z niego niezły sos, gdyby starczyło czasu na wyrośnięcie. No cóż, zapomniałam, że tak wygląda. Na pocieszenie zrobiłam zdjęcie, w dodatku na tle naszych płytek do hallu. Są cudne, Calabria Nero, w rzeczywistości szare, z przebarwieniami. Pięknie będą wyglądały z białą boazerią i szarymi ścianami :)
Dodam jeszcze zdjęcie naszych przyborów do oczyszczania cegieł. Będzie co wspominać oglądając już gotowy projekt zimą, przy kieliszku wina albo herbacie :)



niedziela, 5 czerwca 2011

cegły z duszą, prawie za free

Wczoraj z zamiarem zakupu kafli do przedpokoju, pojechaliśmy do pewnego sklepu gdzie na "zapleczu" znaleźliśmy te cudeńka. Leżały sobie spakowane na paletach, za 50gr sztuka, i chyba na nas czekały :)
Po przywiezieniu  do domu, trzeba je było oczywiście oczyścić (tylko 120 sztuk z każdej strony :), wyszło cudnie.
Tak jak planowaliśmy, wyłożymy nimi podłogę pod piecem wolno stojącym (będzie to na 99% Invicta Bradford w kolorze kremowym). Poniżej zamieściłam zdjęcie z nieskończonym podnóżkiem z pchlego targu, bo trochę przypomina nasz piecyk.

A jak wyglądają cegły? To już poniżej :)

Oczywiście po kafle pojedziemy następnym razem... :)