czwartek, 29 grudnia 2011

AFTER

Poznajecie je? Miałam dzisiaj cały, baaardzo przyjemny dzień wypełniony tym, co po pracy lubię najbardziej.
Nie skończyłam jeszcze wszystkiego: krzesło turkusowe jest pomalowane tylko podkładowo, a kosz jeszcze musi być poprawiony. Myślę nieskromnie, że mi się udało :) Zdjęcia niestety przy sztucznym świetle, ale nieraz jeszcze zobaczycie moje skarby już we wnętrzach i stosownie do ich przeznaczenia.
Miłego wieczoru ~~~*







1 komentarz:

  1. Nooo :) Się uwinęłaś nieźle! Taborety zyskały przeogromnie dzięki grochom :) A krzesło? Piękny kształt ;)

    OdpowiedzUsuń