lampowo - kwoki

Kolejne zdobycze z targu, przemalowane i odnowione moimi zniszczonymi rękami :)
Lampa żółtopomarańczowa, to moje słoneczko do skandynawsko-duńskiej pracowni, zaś szarak (o dużo większej średnicy) powędruje nad stół kawowy do salonu. Stół oczywiście jeszcze nie skończony, ale możecie go znaleźć gdzieś w poprzednich postach (jest z komisu, bardzo ciężki i też stary).



Komentarze

Popularne posty