niedziela, 14 sierpnia 2011

co się dzieje u nas...

Z nowości u nas:
w dalszym ciągu walczymy z sufitami. Robimy je zupełnie sami (ja i M.). Wychodzą, i wyglądają coraz lepiej. Tu poniżej, jeszcze nie skończony skos w sypialni. Wczoraj Marcin powiedział, kiedy skończyliśmy przykręcać deski, że czuje się jakby wskoczył do "angielskiej gazety", wiadomo: Country Living. Ja sama nie mogę w to uwierzyć, że zrobiliśmy to wszystko sami i wyszedł taki efekt. Na tle tych skosów, wszystko już wygląda cudnie.


Pamiętacie moją lampę - turkusową kwokę? Trochę się zmieniła, i wygląda teraz jak poniżej. Będzie w moim warsztato-pokoju:


a to już cegły (te za 70 zł - sic!) pod kozę, niedługo je skończymy, bo koza już czeka :)



W odpowiedzi na pytanie Magdy:

Cegły stare, ale z jakiejś kopalni, można powiedzieć poniemieckie, zwłaszcza, że tu gdzie mieszkamy były raz Niemcy raz Czechy, dłużej niż Polska :) (Górny Śląsk)




Sufit to drewno świerkowe, jestem nim ciągle zachwycona :)

3 komentarze:

  1. Sufit jest zrobiony z paneli czy drewno ? Wyszedł pięknie !

    OdpowiedzUsuń
  2. Świerk, ano tak. Drewno to jednak drewno, panele nie miałyby takiego uroku. :-)

    OdpowiedzUsuń